Uwaga! Masa spoilerów do "Sherlocka i Upiornej Panny Młodej"!
Tak jak w przypadku poprzedniej teorii dotyczącej Sherlocka, nie wymyśliłam jej sama, starałam się podawać źródła, gdybym coś przegapiła - z góry przepraszam.
W poprzednim wpisie mieliście okazję "poznać" trzeciego brata Sherlocka Holmesa. Tutaj zajmiemy się jego drugim bratem, tym, którego wszyscy dobrze znamy.
![]() |
| Mycroft Holmes |
Najpierw jednak, zgodnie z zapowiedzią, kilka słów na temat Rudobrodego.
Jak pewnie się orientujecie, Rudobrody to imię pirata. Dotarłam do informacji, że to wcale nie był jeden czowiek, ale dwóch braci. Kiedy pierwszy umarł, drugi przyjął jego imię. Jest to kolejny element teorii o trzecim bracie. Istnieje także teoria, według której Rudobrody nie ma nic wspólnego z trzecim bratem, a jedynie z Mycroftem.Ta teoria wywołała równie wielką burzę w inernecie, no może oprócz efektu Toma Hiddlestona.
Cofnijmy się o kilkadziesiąt lat. Mały Sherlock, marzący o zostaniu piratem, oraz jego pies, oczywiście Rudobrody.
Po jakimś czasie pies umiera, a może raczej zostanie uśpiony, jak słyszymy od Sherlocka w 3x03. Mały Sherry, jak można przypuszczać, po śmierci psa jest smutny, ale może nie zrozpaczony. Po psie zostaje tylko wspomnienie. Słowo Rudobrody nieodmiennie kojarzy się braciom Holmes ze śmiercią. Staje się w pewnym sensie kryptonimem. Stąd bierze początek dość przerażająca teoria na temat śmierci Mycrofta.
Ciężko w to uwierzyć, prawda? Mycrofta nie widujemy zbyt często, ale wiemy, że zawsze jest gdzieś w pobliżu, by zajrzeć do młodszego Holmesa, pomóc mu w potrzebie. Czemu producenci mieliby go zlikwidować? Cóż, sam Steven Moffat obiecuje że w czwartym sezonie ktoś bardzo ważny umrze. Osobiście mam nadzieję, że zgodnie z twórczością Conan Doyle'a, będzie to Mary. Ale na razie więcej poszlak prowadzi do Mycrofta.
Kluczową rolę dla tej teorii odgrywa "Upiorna Panna Młoda", właściwie tylko tu możemy znaleźć jakieś podpowiedzi. W tym odcinku, Sherlock penetruje swój pałac myśli w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie czy i jak Moriarty mógł przeżyć. Ale... czy na pewno? Ta teoria ma dwie wersje. Jedna jest taka, że Sherlock dopiero domyśla się, że jego brat umiera, druga - że już o tym wie, a teraz szuka sposobu, żeby temu zapobiec.
Spytacie, skąd w ogóle pomysł, że Mycroft umiera? Przypomnijcie sobie Fatcrofta (odcinek specjalny-cięższa wersja Mycrofta). Rozmawia on ze swoim bratem oraz z Watsonem na temat tego, ile czasu mu pozostało. W końcu staje na 2 latach, 11 miesiącach i czterech dniach, a możliwe, że naprawdę jest to mniej, bo Fatcroft zjada dwa dodatkowe puddingi. Czy to sugestia, ze Mycroft robi coś niebezpiecznego, co go zabija? Licząc od finału trzeciego sezonu, te niecałe trzy lata miną w grudniu 2016, co może być data premiery kolejnej serii - Martin Freeman zapowiadał, że zobaczymy ją w okolicach Świąt.
![]() |
| Fatcroft |
W dodatku, Fatcroft mówi też o objawach, jakie się u niego pojawiaja - przebarwione białka, tłuszcz wokół kącików oczu... Może to odbicie czegoś, co Sherlock zaobserwował u swojego brata w rzeczywistości.
Występuje tu też gra słów, zrozumiała tylko po angielsku. Tytułowa panna młoda umiera na gruźlicę - z angielskiego "consumption". Fatcroft umiera, gdyż za dużo "konsumuje". Mycroft może umierać, gdyż coś go "pożera" od środka, choroba, może rak...
![]() |
| Końcówka trzeciego sezonu |
Absolutnie najważniejszą sceną jest ta w samolocie. Nie wiem, czy zauważyliście, że Mycroft jest podejrzanie miły dla brata. Zawsze będę tu dla ciebie, bla bla bla, zawsze ci chetnie pomogę... Tak jak wielu fanów, myślałam, że po prostu Myc ma stać się trochę bardziej ludzki, sumienie się w nim obudziło itd. Jednak równie dobrze może to być pożegnanie. Wskazują na to dalsze słowa Mycrofta: "Doktorze Watson?...Opiekuj się nim [Sherlockiem]... Proszę". Czy Mycroft prosi o to Johna, bo sam nie będzie już mógł się zajmować małym braciszkiem?
Gdy Mycroft zostaje sam w samolocie, następuje kolejny ważny moment. Holmes podnosi z ziemi listę Sherlocka (Sherl zawsze zapisuje bratu, jakie narkotyki brał, na wypadek, gdybyście nie pamiętali o tym) i wkłada ją do swojego notesu (większość teorii na temat notesu tu i tu). A w notesie....
Od razu rzuca się w oczy słowo Redbeard. Załóżmy, że rzeczywiście jest to kryptonim śmierci, rozumiany jedynie przez braci Holmes. Dalej widzimy tajemniczy numer 611174. Jest on wielorako interpretowany. Po pierwsze jest to numer choroby genetycznej (Hamamy syndrom). Możliwe, że Myc na nią cierpi, zwolennicy istnienia trzeciego brata twierdzą, że to właśnie trzeci brat mógł na to chorować przed Mycroftem. Stąd Vernet może oznaczać stronę rodziny, po której Holmes odziedziczył tą chorobę (wg kanonu, Vernet to panieńskie nazwisko babki Holmesów).
Istnieje mało prawdopodobna interpretacja dotycząca konkretnie tylko odocinka specjalnego - ten numerek to komputerowy zapis fioletowego koloru szat sufrażystek - a w końcu wszelkiego rodzaju feministki były istotnym wątkiem w ostatnim odcinku. Tylko po co Mycroft miałby to notować, on nawet nie wiedział, co się działo w głowie jego brata.
Dalej, oprócz ludzkiej choroby, ten numer oznacza także chorobę (canine lupus), na którą zapadają niektóre rasy psów, m. in. seter irlandzki... Znowu - po co Mycroftowi byłaby taka informacja? Niektórzy fani doszli do wniosku, że zamierza sklonować Rudobrodego z okazji urodzin Sherlocka (hehe). Wtedy cyferki mogłyby oznaczać datę urodzin Sherlocka (6/1/74). Dziwne byłoby to, że Myc jej nie pamięta...
Jeśli chodzi o te daty, rzeczywiście może to być 6 stycznia....tyle że nie 1974, ale 1874 (teoria stąd). Właśnie wtedy rozgrywa się akcja Doliny Strachu A. Conan Doyle'a. Czyżby to była sugestia, że możemy się spodziewać odcinka na podstawie tej historii?
![]() |
| Równania z notesu Mycrofta |
Macierz (te matematyczne znczki w nawiasie) oraz równania także doczekały się teorii. Doczytałam, że są dwie ciekawe możliwości. Po pierwsze może to być próba obliczenia, jak odległe w przyszłości jest jakieś wydarzenie. Po drugie, macierz ma związek z tym, że jedno wydarzenie może być zupełnie inaczej zapamiętanie przez dwie różne osoby. Pierwsza teoria może być związana z tym, kiedy ktoś (Mycroft?) umrze, druga - ze śmiercią trzeciego brata, którą Sherlock pamiętałby inaczej niż Mycroft.
Spójrzmy też na to, że Sherlock zawsze, gdy bierze narkotyki i ma się znaleźć na granicy śmierci, robi listę. Może te zapiski to "lista" Mycrofta, którą przygotował na wypadek swojej śmierci?
Są i tacy, którzy uważają, że może to nie Mycroft, może to Sherlock umiera... Może jego starszy brat próbuje go ocalić. Mało prawdopodobne, ale nie niemożliwe.
I wreszcie wisienka na torcie - niedokończone "Scarlet Roll M...". Fani szybko dokończyli to jako "Scarlet Roll Mops", co oznacza szkarłatne śledzie, z grubsza to samo, co angielskie "red herring". Dosownie - "czerwony śledź", metaforycznie - "Fałszywy trop". W podobny sposób bywa interpretowany sam "redbeard". "Red"-jak w "red herring". Broda - jako coś, co ma rozproszyć nasza uwagę i odciągnąć ją od czegoś (w sensie dosłownym-ukrywa czyjąś twarz). Czyżby Mycroft dawał nam znać, że to wszystko nadinterpretacja, że idziemy złym tropem, albo że w Sherlocku nie ma żadnego dna, nic do odkrycia? Mam nadzieję że przynajmniej rzekoma choroba Mycrofta jest takim fałszywym tropem, bardzo bym tęskniła za inteligentniejszym Holmesem.
-potato










Błagam! Niech tylko Myc nie umiera!!!
OdpowiedzUsuńPs. Świetne rozkminy ;) Ja nie jestem aż taka spostrzegawcza, żeby się tego wszystkiego dopatrzyć
~klepTOManka
Ja też zwykle tego nie zauważam od razu, ale jest masa szalonych fanów, którzy we wszystkim dopatrują się spisku. Niestety ta teoria brzmi całkiem sensownie :/
Usuń-potato